Narodowe czytanie „Przedwiośnia”

Pamiętacie jedną z najlepszych scen z Przedwiośnia Stefana Żeromskiego? Cezary Baryka trafia nocą do pokoju Laury. Ona nie opiera się specjalnie, niemniej przed chwilą wyjechał jej narzeczony Barwicki a ona obiecała mu na pożegnanie „sygnały miłosne” – czyli podkręcanie i zagaszanie światła. Gdyby tego nie zrobiła, narzeczony mógłby wrócić, dlatego Cezary dziarsko zabiera się do rzeczy, a Żeromski częstuje czytelników jedną z ładniejszych scenek ezopowych na petting.

Czytaj dalej