Małe ptaszki

 

Anais Nin, Małe ptaszki, przeł. Mieczysław Dutkiewicz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2014.

Drogie Porno-grafio, mam 17 lat i straszny problem. Jestem w takim wieku, że chciałabym już współżyć. Spotykam się z moim chłopakiem od 6 miesięcy. Ustaliliśmy nasz Pierwszy Raz na poprzedni weekend, ponieważ Marcina rodzice pojechali na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, ale jak się rozebraliśmy okazało się, że Marcin nie może się ze mną kochać. Mówił, że za bardzo się denerwuje. Strasznie mi było wstyd i teraz nie wiem, jak z nim rozmawiać. Czy coś z nim jest nie tak? Czy ja mu się nie podobam? Zrozpaczona

Droga Zrozpaczona, prawdopodobnie Marcin podobnie jak Ty bardzo przeżywał Wasz pierwszy raz i dlatego miał problem z erekcją. To normalna sprawa i każdy mężczyzna pod wpływem stresu, presji, zmęczenia może tego doświadczać. To nie znaczy, że ma problem, albo że Ty mu się nie podobasz. Czasem zdarza się tak, że tak bardzo tego pragnie, że czuje zbyt dużą presję. Co możesz zrobić w tej sytuacji? Poczytaj Anais Nin – w książce o wymownym tytule – jak żadna inna w literaturze opisała ona genialną reakcję kobiety na problem z erekcją kochanka.

I raptem w chwili największej żądzy, opanowała go niemoc. Kobieta leżała, uśmiechnięta i wilgotna, on zaś czuł się bezsilny. Nie wiedział, jak to możliwe. Już od wielu dni trawiła go żądza, a teraz chciał posiąść tę kobietę – i nie mógł. Czuł się głęboko upokorzony.

Wtem usłyszał ze zdumieniem jej czuły głos:

– Mamy mnóstwo czasu. Nie odsuwaj się ode mnie. Jest cudownie.

Jej ciepło wstąpiło w niego. Żądza nie powróciła jeszcze, ale dotyk jej ciała był rozkoszny. Leżeli przytuleni do siebie, jego brzuch spoczywał na jej brzuchu, ich włosy łonowe ocierały się o siebie, jej piersi napierały na niego, jej wargi piły jego usta.

Potem z wolna zsunął się z niej, aby spojrzeć na nią – na długie, smukłe, gładkie nogi, bujny zarost na łonie, piękną, jasną i połyskliwą skórę, pełne wysoko osadzone piersi, długie włosy, uśmiechnięte usta.

Siedział jak Budda. Kobieta nachyliła się i wzięła do ust małego, skurczonego penisa, poczęła lizać go leciutko, czule, zatrzymując język dłużej na czubku. Penis zbudził się do życia.

Louis opuścił wzrok na jej szerokie, czerwone usta, zaciśnięte tak cudownie na członku. Jedną ręką dotykała jego jąder, drugą od czasu do czasu poruszała żołądź miętosząc ją delikatnie.

Potem siedząc naprzeciw niego, ujęła członek i zdecydowanym ruchem nacelowała go sobie między uda. Leciutko potarła członkiem o łechtaczkę, raz i drugi, a Louis spoglądał na jej dłonie, rozmyślając o tym, jak pięknie wygląda, kiedy tak trzyma penisa – niczym kwiat. Penis wyprężył się, ale nie stwardniał jeszcze na tyle, aby mógł w nią wejść.

U wejścia do jej płci dostrzegł wilgoć zwiastującą żądzę i połyskującą w świetle księżyca. Nie przestawała pocierać. Obydwa ciała, równie piękne, nachylały się nad tą rytmicznie ruchliwą dłonią, drobny członek czuł dotyk jej ciepłej skóry, upajał się tym drażniącym tarciem.

– Daj mi język – powiedziała kobieta. Przychyliła się ku niemu i nadal muskając członek, wzięła jego język do ust, dotykając go swoim językiem. Każdorazowo, gdy penis dotykał łechtaczki, jej język dotykał czubka jego języka. Po chwili Louis począł odczuwać ciepło przepływające tam i z powrotem pomiędzy jego językiem i penisem.

Ochrypłym głosem poprosiła:

– Wysuń język, wysuń …

Posłuchał jej, ona jednak nie przestawała krzyczeć:

– Wysuń, wysuń, wysuń! – Powtarzała to jak opętana, a on poczuł raptem, ze jego ciało pręży się, jak gdyby był to penis sięgający, ku niej, pragnący wtargnąć w nią do głębi.

Miała otwarte usta, dwa smukłe palce przytrzymywały penisa, jej uda były rozchylone, wyczekujące.

Louis czuł narastające podniecenie, krew tętniła, mknąc przez całe jego ciało do członka, który stwardniał (…). Rzucił się na nią, z językiem wewnątrz jej ust, z członkiem wciskającym się w jej wnętrze.

Dodaj komentarz

*