Fanny Hill versus Fanny Chłostka-Jones

Czy feministki lubią „Fanny Hill” Johna Clelanda? Bywa różnie wśród różnych feministek (Nancy Miller nie propsuje, Gloria Stainem mogłaby dać lajka), bywa różnie u jednej pojedynczej feministki – Eriki Jong. Bo jak potraktować jej wstęp do jednego z pierwszych legalnych wydań „Fanny” z 1978 roku, gdzie pisała z zachwytem o „zdrowym i ożywczym podejściu do miłości fizycznej” i jej własne późniejsze o 2 lata dzieło „Fanny, czyli Historia Prawdziwa Przygód Fanny Chłostki-Jones”, w którym – jak sam tytuł wskazuje – rości sobie prawo do opowiedzenia jedynej słusznej wersji przygód słynnej Frances, ale również zniesławia wersję oryginalną i jej autora niewybrednymi słowy:

Czytaj dalej

1 4 5 6